Dobrzy ludzie w naszym kraju postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i namawiają do tego także was. Akcja jest prosta, chodzi o to, by sadzić konopie, gdzie się da, partyzancko, po prostu żeby sobie rosły. A bo czemu nie?

Sadzić, palić, zalegalizować – pewnie niejednej osobie zdarzyło się krzyczeć to na koncertach, albo podczas jakiś ulicznych marszy. Może warto zrobić symboliczny krok do przodu i wprowadzić słowa, a w tym przypadku – swój krzyk, w czyn? Nadarza się ku temu okazja, właściwie to wręcz ostatnia szansa w tym roku.

“Cześć, tutaj na tym polu i na polach okolicznych 40 lat temu i wcześniej mój tato uprawiał konopie. W latach 70. Polska była największym producentem konopi na świecie” – zaczyna swoją przemowę Alex Berdowicz z kanału Porozmawiajmy.tv. Film powstał prawie miesiąc temu, ale jeszcze nie jest za późno. Ba, właśnie jest najlepszy moment! Przez tę paskudną pogodę (globalne ocieplenie, co?) opóźnił się trochę cały cykl wegetatywny, dlatego jeśli przez cały kwiecień nie posadziliście żadnego krzaczka – nic straconego. Ale lepiej się pośpieszyć.


Nie chodzi o to, by rozrzucać gdzie popadnie nasiona femminizowanych odmian, zakupione w internecie, choć i tego nikomu nie można zabronić. Wystarczy, jak pójdziecie do zoologicznego i kupicie… karmę dla gołębi, która jest po prostu nasionami konopi. Jeśli spodziewacie się zaraz kopliwej sensimilli, to lepiej od razu sobie dajcie spokój. Ale jeśli zależy wam, by roślina która była z nami i naszymi przodkami setki, jak nie tysiące lat wróciła na należne jej miejsce w agrokulturze, to czym prędzej udajcie się do zoologicznego. I po prostu sypcie. Gdzie popadanie. Żeby widok konopii rosnącej przy drodze, na polu w ogrodzie stał się czymś normalnym. Po prostu.

A i nie zapomnijcie o tym, by poinformować o tym znajomych.

Komentarze

Komentarze