Potwierdza się to, o czym informowaliśmy od dawna. Tym razem są na to twarde, empiryczne dowody, a pochodzą one z łączonych badań kanadyjskiego Uniwersytetu Dalhousie i Bedrocan. Pod względem genetycznym, nie ma dwóch odrębnych gatunków konopi.

Ta historia powtarza się setki razy, ilekroć tylko w mediach o szerokim, niewyspecjalizowanym zasięgu pojawiają się teksty dotyczące wspaniałych i życiodajnych właściwości konopi. “Przecież to inne konopie, durnie”, “Te pożyteczne konopie nie mają nic wspólnego ze śmiercionośnym narkotykiem” itd. I tak dalej. Ten moment, gdy wiesz, że masz do czynienia z kompletnym kretynem, a w najlepszym przypadku – skrajnie zmanipulowaną osobą, która nigdy nie wyściubnęła nosa poza obraz świata zbudowany przez mainstreamowe media i zakłamaną edukację. Na szczęście, nauka, ta prawdziwa nauka, jest sprzymierzeńcem prawdy i właśnie w takim charakterze objawiła się przy okazji badań opublikowanych na kongresie International Association for Cannabis as Medicine (IACM) w niemieckiej Kolonii.

Jak informuje CannabisNews.pl:

Zanalizowano 149 próbek holenderskich konopi, zestawiając ich genotyp i chemotyp z ich domniemanymi przodkami. Podgatunki nazywane powszechnie ”Indica” i „Sativa” okazały się nie być aż tak odmienne jak przypuszczano, a różnice genetyczne między nimi powiązane są z ich profilami terpenowymi (zapachem żywicy), co może wyjaśniać różnice między nimi.

Oczywiście, nie jest wcale tak, że tzw. konopie indyjskie nie różnią się niczym od siewnych.

Podział holenderskich konopi na Indica/Sativa nie odpowiada odrębnym rodowodom genetycznym czy typom kannabinoidów, choć istnieją genetyczne i chemiczne podobieństwa wyjaśniające różnice pomiędzy tymi dwoma grupami. Rozdzielenie pochodzenia Indica-Sativa wskazuje na silny związek pomiędzy profilami genetycznymi a chemicznymi, co z kolei może oznaczać, że różny skład i zawartość terpenów obu typów są dziedziczne i kluczowe dla tożsamości obu grup. Możliwe jest, że odmiany klasyfikuje się ze względu na ich odrębny zapach, a nie pochodzenie, co ma bezpośredni wpływ na genetykę danego zbioru.

Warto też dodać, że sprawa tyczy się nie tylko li samego rozróżnienia na konopie siewną i indyjską. Również konopie włókniste, czy tzw. przemysłowe pochodzą od tej samej rośliny – zostały tylko genetycznie dostosowane do okoliczności. Najpierw same – do klimatu, a następnie przez człowieka, w celu lepszego wykorzystania ich właściwości w przemyśle.

Tak naprawdę mamy tutaj do czynienia z jedną i tą samą, cudowną rośliną, od której człowiek może uzyskać prawie wszystko, czego potrzebuje. Szkoda, że niektórym – począwszy od internetowych trolli napędzanych ignorancją, na politykach kończąc, tak trudno przychodzi zrozumienie tej prostej zależności.


(źródło: CannabisNews.pl)