Ta sprawa na pewno rzuci się cieniem na wysiłki zmierzające do zalegalizowania medycznej marihuany w naszym kraju. Agenci z lubelskiego oddziału CBA zatrzymali dwie osoby, które próbowały „załatwić” na szybko zarejestrowanie jednego z produktów leczniczych. CBA przyłapało je „in flagranti” (na gorąco, podczas przestępstwa – przyp. red.), gdy ustalali między sobą proces otrzymania pozytywnej decyzji pozwalającej na wprowadzenie do obrotu handlowego produktu opartego na medycznej marihuanie. Panowie zostali zaskoczeni przez mundurowych w jednej z warszawskich restauracji.

Obie zatrzymane osoby to nie byle płotki – jedna z nich to prezes spółki z sektora farmaceutycznego z siedzibą w Warszawie, a druga to szef ważnego, z punktu widzenia procesu legalizacji, urzędu – Komisji ds. Produktów Leczniczych, która działa przy Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.

Baner Reklamowy

Chciał łapówkę za rejestrację medycznej marihuany

Zatrzymany szef komisji załatwienie procesu legalizacji uzależniał od kilku profitów. Chciał oczywiście pieniędzy, ale oprócz tego przedstawił cały pakiet „żądań”: udziałów w spółkach farmaceutycznych, załatwienia ciepłych i intratnych posad dla członków swojej rodziny, jak i zatrudnienia własnej osoby w roli menagera.

Sprawa zatrzymania nabiera rozpędu, a pracę śledczym na pewno ułatwi fakt, iż funkcjonariusze CBŚ zabezpieczyli komplety dokumentów, co było możliwe dzięki przeszukaniu mieszkań obu zatrzymanych osób. Obfity materiał dowodowy trafił do prokuratury w piątek, 7 sierpnia.