Marihuana jest lekiem – wątpliwości co do tego ma coraz mniej osób. Jak się okazuje – ów lek może pomaga nie tylko osobom cierpiącym na schorzenia zwykłe łączone z leczeniem marihuaną.

Przez media różnej maści przetoczyła się miła dla oka fala entuzjazmu związanego z legalizacją medycznej marihuany w Polsce. Niezależnie od wielu wątpliwości jakie wzbudza ostateczny kształt ustawy – to chwila triumfu aktywistów, ale też przede wszystkim – znaczne ułatwienie dla osób chorych, potrzebujących kannabinoidów do swojej kuracji lub zwykłego funkcjonowania. Dotyczy to głównie chorych na różnego rodzaju raka, stwardnienie rozsiane, czy padaczkę. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że wśród osób, którym medyczna marihuana mogłaby znacznie ułatwić życie, znajdują się także… cukrzycy. I to zarówno dla osób cierpiących na cukrzycę autoimmunologiczną, jak i cukrzycę typu drugiego.

Istnieje kilka obszarów, w których konopie mogą okazać się pomocne w leczeniu cukrzycy. Po pierwsze zioło może pomóc w niektórych objawach choroby, takich jak neuropatia, nudności i wymioty. Po drugie, wczesne badania wskazują, że niektóre związki zawierające się trawce mogą poprawić oporność na insulinę i zmniejszyć stężenie glukozy na czczo.

Już sam psychoaktywny składnik konopi, tetrahydrokannabinol (THC), może łagodzić ból i dyskomfort. Ale na tym nie kończy zbawienny wpływ kannabinoidów. Kannabidiol (CBD) i mniej znany związek występujący w weedzie, tetrahydrokannabivaryna (THCV) rónież wykazały właściwości przeciwcukrzycowe. Oto trzy szczepów konopi, które mogą być przydatne u chorych na cukrzycę:

Harlequin
harlequin
Harlequin to sativa o wysokiej zawartości CBD o stosunku 5 do 2 CBD do THC. Badania przeprowadzone na zwierzętach wskazują, że CBD może być korzystne zarówno dla cukrzycy typu 1, jak i typu 2.

Wyniki eksperymentu opublikowanego w 2008 roku wykazały, że kannabinoid może zapobiec wystąpieniu cukrzycy autoimmunologicznej u myszy. Inne badania potwierdziły, że związek znacząco obniża poziom cholesterolu u ludzi w dawkach 100 miligramów dwa razy na dobę.

W przeciwieństwie do szczepów zawierających wysokie stężenie THC, Harlequin nie ma dużego psychoaktywnego wpływu na człowieka. Harlequin raczej sprzyja relaksacji, łagodzi ból i sprzyja dobremu samopoczuciu.

Doug’s Varin
dougs
To również sativa, z tymże o wiele trudniej dostępna. Czasem można spotkać ją Kalifornii, w której hoduje się ją właśnie dla wysokiej zawartości THCV.

THCV jest łagodnie psychoaktywnym szczepem konopi zapewniającym obiecujące korzyści zdrowotne. W badaniu z udziałem 62 chorych na cukrzycę naukowcy stwierdzili, że leczenie THCV skutecznie poprawiło poziom insuliny na czczo i obniżyło poziom glukozy we krwi badanych.

Doug’s Varin zawiera zarówno THC, jak i THCV. Test przeprowadzony przez Steep Hill Labs w 2014 r. wykazał, że zawiera około 19 procent THC i 15 procent THCV. Uważa się, Doug’s Varin za mocno energytyczny, idealny do spożycia w ciągu dnia…

Black Beauty
black beauty
To kolejna rzadkość. Wg badań – wprawdzie jeszcze nielicznych, jednak dostarczających silnych argumentów – jest to szczep będący idealnym rozwiązaniem dla pacjentów z cukrzycą. Stosunek THC do THCV oscyluje wokół proporcji 2:1. Co może stanowić istotny fakt dla wszystkich diabetyków rozglądających się za niestandardową, acz skuteczną formą leczenia. Hodowcy w dodatku pracują nad tym, aby odtworzyć zdolności tej odmiany do produkcji przyzwoitej ilości CBD, co spowodowałoby jeszcze skuteczniejsze zwalczanie dolegliwości związanych z cukrzycą.

Ale już teraz – dzięki silnym właściwościom przeciwzapalnym i możliwościom poprawienia wrażliwości na insulinę – Czarna Piękność spisuje się w tej roli wyśmienicie.

Inne szczepy łączone z właściwościami przydatnymi w leczeniu cukrzycy to chociażby Sour Tsunami, Cannatonic, Pennywise, czy Northern Light.

(źródło: Herb.co)

 

 

Komentarze

Komentarze