Legalizacja niemcy
Licencjonowane punkty dystrybucji marihuany w Niemczech

Kierowani przez Olafa Scholza Niemieccy Socjaldemokraci wraz z Zielonymi i Wolnymi Demokratami tworzą trójstronną koalicję rządzącą, dzięki której możliwa będzie sprzedaż marihuany, która dotąd była uznawana za przestępstwo. Ale czy każdy będzie mógł legalnie sprzedać susz?

Jak podaje niemiecka gazeta SPIEGEL, partie koalicyjne chcą zalegalizować sprzedaż marihuany do celów konsumpcyjnych. Grupa robocza koalicji ds. zdrowia i opieki wyraziła na to zgodę, o czym jako pierwsza poinformowała Funke Mediengruppe.

Nowe przepisy mają wprowadzić kontrolę nad dystrybucją konopi indyjskich dla dorosłych do użytku rekreacyjnego, która sprzedawana będzie przez licencjonowane punkty. Wciąż trwają pracę nad uregulowaniem sprzedaż.

Wprowadzamy kontrolowaną dystrybucję marihuany dla dorosłych w celach konsumpcyjnych w licencjonowanych sklepach” – stwierdzili negocjatorzy z SPD, Zielonych i FDP w dokumencie końcowym odpowiedniej grupy roboczej. Pozwoliłoby to kontrolować jakość, zapobiegać dystrybucji zanieczyszczonych substancji i zapewnić ochronę nieletnich.

Planowane modele kontroli

Zgodnie z raportem, po czterech latach ustawa zostanie oceniona pod kątem jej skutków społecznych. Do tej pory sprzedaż marihuany do celów konsumpcyjnych była w Niemczech zabroniona. Jednak Zieloni i FDP od dawna opowiadają się za legalnym, regulowanym handlem marihuaną.

Te trzy partie chcą również rozszerzyć modele tzw. kontroli narkotyków i środków redukcji szkód. Drugchecking umożliwia użytkownikom sprawdzenie składu chemicznego nielegalnie nabytych narkotyków, a tym samym ostrzeżenie ich przed szczególnie niebezpiecznymi składnikami i skutkami ubocznymi jakie niesie za sobą ich przyjmowanie. Jednocześnie partie chcą zaostrzyć przepisy dotyczące marketingu i sponsoringu w odniesieniu do marihuany ale również do alkoholu, nikotyny.

Mimo, że dochody podatkowe ze sprzedaży marihuany rekreacyjnej przewidywane są bardzo obiecująco – szacuje się blisko 1 miliard euro rocznie z podatków – podobnie jak w przypadku papierosów czy alkoholu, to partie nie wskazują tego jako głównego celu reformy.

Komentarze

Komentarze