Chmura dymu marihuany
Władze uspokajają: To nie pożar, to marihuana
Reklama na 420 Polska

Chmura dymu nad Kolumbijskim miastem Bello pochodząca ze 1678 kilogramów marihuany spalonych przez tamtejszą policję. Mieszkańcy poczuli nie tylko zapach!

Służby miasta Bello w Kolumbi przeprowadziły kilka dni temu „kontrolowaną” utylizację pochodzącej z konfiskat marihuany o łącznej wadze 1678 kilogramów. Pod okiem wojska, policji, prokuratury i straży pożarnej powstała ogromna chmura dymu, która powędrowała nad osiedla mieszkalne.

Z relacji mieszkańców wynika, że początkowo podejrzewali oni, że w okolicy jest jakiś pożar. Szybko jednak charakterystyczny zapach palonej trawki rozwiał takie podejrzenia. Niektórzy z mieszkańców miasta zgłaszali również, że odczuwają „dyskomfort” związany z chmurą dymu.

Reklama na 420 Polska


Władze wydały również komunikat, w którym poinformowano, że nie ma zagrożenia pożarem i potwierdziły, że za pojawienie się dymu odpowiada potężna akcja kontrolowanego palenia marihuany przeprowadzona przez służby czynnościach.

Wielu mieszkańców nie było zadowolonych z przebiegu operacji, uważając, że to nie było odpowiednie miejsce do jej przeprowadzenia. Z całą pewnością znalazło się też wiele osób, które odetchnęły pełną piersią, korzystając z darmowego bucha.

Reklama na 420 Polska