Matka znalazła u syna marihuanę i… zadzwoniła na policję

Może jesteśmy jakoś inaczej wychowani, ale taka sytuacja nie mieści nam się w głowach, choć mamy je dość pojemne. Rozumiemy nawet, że nie wszystkie matki mają ten sam luksus, że nie wiedzą nic o marihuanie, naczytały się jakiś pamiętników narkomanek i jak znalazły trochę zielonego suszu u nastoletniego syna w pokoju, to się przeraziły. I że chcą dla swoich dzieci, jak najlepiej. Ale żeby zaganiać je na policji? Nie, to już gruba przesada.

O tej paradnej sprawie donosi portal Lublin112.pl:

Nastoletni mieszkaniec Białej Podlaskiej odpowie z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. W swoim pokoju posiadał niewielką ilość marihuany. Wszystko wydarzyło się we wtorek w Białej Podlaskiej. Dyżurny Komendy Miejskiej Policji został powiadomiony przez kobietę, o znalezieniu przez nią środków odurzających. Jak wyjaśniła, ujawniła je w pokoju swojego syna. Na miejsce skierowany został patrol. Funkcjonariusze ustalili, że kobieta zauważyła słoik, a w nim woreczek foliowy z niewielką ilością zielonego suszu. Jak się okazało, była to marihuana. Syn zgłaszającej, przyznał się, że wszystko należy do niego. Po przesłuchaniu 17-latek usłyszał zarzut posiadania środków odurzających. Po wykonaniu czynności procesowych z jego udziałem, został zwolniony. Niebawem odpowie on z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

Chłopak ma już 17 lat, oczywiście, nie pochwalamy palenia w młodym wieku, ale też w tej sytuacji nie chodzi przecież o jakiegoś podlotka, tylko młodego mężczyznę. Zdajemy sobie sprawę, że rodzice dopóki utrzymują swoje dziecko i są za nie odpowiedzialne mają prawo, a nawet obowiązek opiekować się nim i chronić od wszystkich niebezpieczeństw. Ale do cholery nie tak!

Raczej nie ma opcji, by gość za taką ilość trafił do poprawczaka, czy więzienia, ale to szczęście w nieszczęściu. Troskliwa mamuśka mogła mu zafundować bardzo osobliwe wakacje, z których wróciłby już na pewno kto inny niż jej syn, taki, jakim go znała. I pewnie, gdyby miał w domu jakąś przypałową ilość to i tak, by zadzwoniła.

Ludzie to są tacy, że cały czas chcąc dobrze, źle czynią. Prawda, zwłaszcza ludzie głupi.


(źródła: lublin112.pl)

Comments

comments