Norway Flag on cannabis background. Drug policy. Legalization of marijuana

Jak podaje portal informacyjny Radia Zet, Norwegia stała się właśnie pierwszym skandynawskim państwem, który zmienił podejście do posiadania narkotyków i już nie przewiduje za to kary w kodeksie karnym. Innymi słowy, narkotyki wciąż są nielegalne, ale ich posiadanie nie grozi żadnymi sankami.

Norweski Komitet ds. Zdrowia po niedawnej wizycie w Portugalii, gdzie wdrożony jest już program dekryminalizacji, postanowił podobne rozwiązania wprowadzić także w Norwegii. Dekryminalizacja nie jest równoznaczna z tym, że posiadanie i zażywanie narkotyków jest legalne, jednak jest to zmiana w podejściu do uzależnionych – informuje Independent. Nicolas Wilkinson, szef Socjalistycznej Partii Lewicy, powiedział: “To początek wielkiej reformy. Teraz poczyniono duży wysiłek, aby zmienić system kar na system pomocy”. Sveinung Stensland, zastępca przewodniczącego Komitetu, dodał: “Zmiana zajmie trochę czasu, ale oznacza zmianę wizji. Ci, którzy mają problem z nadużywaniem narkotyków, powinni być traktowani jak chorzy, a nie jak przestępcy z klasycznymi sankcjami, takimi jak grzywny czy więzienie”. Portugalia zdekryminalizowała narkotyki w 2001 roku. Od tamtej pory uzależnieni zamiast do więzienia trafiają na terapię i pod opiekę socjalną. Tak jak w modelu, który wkrótce zacznie obowiązywać w Norwegii, narkotyki i ich używanie są nadal nielegalne, jednak osoby złapane na posiadaniu niewielkich ilości substancji nie będą z góry traktowani jak przestępcy. Narkotyki zostaną skonfiskowane, a ich posiadacz zostanie przesłuchany przez pracownika socjalnego, psychiatrę i prawnika. Istnieje możliwość ukarania grzywną, zakazem podróżowania, czy uchyleniem licencji zawodowych. Uzależniony zostanie skierowany na odwyk i przekazany pod opiekę służb socjalnych.

Na uwagę zasługuje fakt, że mowa tu o wszystkich narkotykach, a przy okazji także trawce. A więc nie ma to nic wspólnego z rzeczywistym poszerzeniem świadomości, co do jej roli w społeczeństwie, a jedynie zmiana strategii odnośnie walki z narkomanią, na taką, która przynosi lepsze efekty i ma o wiele bardziej ludzką twarz. Właściwie więc, nie ma się z czego cieszyć. Ale też czemu dziwić. Skandynawia jest miejscem, gdzie szaleje komunizm i wiadomo, że państwo nie odpuści możliwości ingerowania w to, co obywatel pali.


(źródło: radiozet.pl / independent.co.uk)

Komentarze

Komentarze