Medyczna marihuana w polskich piramidach sprzed 5,5 tysiąca lat

Mało kto wie, że w Polsce też mieliśmy piramidy. I to starsze od tych egipskich o cały tysiąc lat. Jeszcze mniej osób słyszało o tym, że znaleziono w nich nasiona konopi indyjskiej. A już zupełnie garstka zdaje sobie sprawę z tego, że współczesna nauka nie widzi większych przeciwwskazań, by uznać twórców ówczesnej kultury i budowniczych owych piramid, za przodków współczesnych Polaków. Tymczasem to wszystko prawda.

Nie raz na łamach 420Polska.pl przedstawialiśmy fakty świadczące o tym, że na naszych ziemiach konopie nie są czymś nowym. Ba, przez jakiś czas wręcz stanowiły one sedno agrokultury i koło zamachowe gospodarki. Przez jaki dokładnie? Tutaj naukowcy się spierają i w dużej mierze jest to starcie faktów z przesądami. I wbrew pozorom, pogląd o tym, że konopie były z nami od zawsze, jest jak najbardziej po stronie faktów.

Przyjrzyjmy się więc temu, co wiemy na pewno o przymierzu człowieka z rośliną na ziemiach polskich, tak brutalnie przerwanym pod koniec XX w.

Ostatnio wspominaliśmy, że w latach ‘70 XX w. Polska była największym producentem konopi na świecie, a także przywoływaliśmy przykłady reklam cygaretów indyjskich w XIX-wiecznych wydaniach “Gazety Warszawskiej”. Ale korzenie konopi nad Wisłą sięgają dużo głębiej, choćby największych klasyków naszej literatury, czy XVII-wiecznej gospodarki, kiedy to Rzeczpospolita była potęgą w eksporcie konopi. Nie raz cofaliśmy się do 500 r. pne i pism Herodota, który twierdził, że konopie palili także Scytowie (wielu naukowców łączy ich z Prasłowianami). Medycznej marihuany w piramidach sprzed 5,5 tysięcy lat nie wymyśliłby jednak najbardziej zjarany turbosłowianin. W tym sęk, że nikt tego wymyślać nie musiał – na Kujawach naprawdę odkryto piramidy o tysiąc lat starsze od tych egipskich i ponad wszelką wątpliwość znaleziono w nich… ziarna konopi. I to nie bynajmniej jakiś włóknistych. Klasyczne Cannabis Indica!

Oto co pisała o tym odkryciu “Gazeta Pomorska” w 2009 r.:

Piramidy kujawskie wzniesiono z wielkich i mniejszych głazów stanowiących obrys całości i usypanego pomiędzy nimi, wysokiego do 5 metrów kopca ziemnego. Ale nie o wysokość tu chodzi, bo nie jest ona duża, a o długość – ta przekracza w wielu przypadkach 100 metrów. Najdłuże piramidy miały 150 metrów! Kilka metrów od czoła nasypu, gdzie grobowce są najwyższe, znajdowały się kamienne komory, a w nich ludzkie pochówki – zwykle jeden lub kilka.

Natrafiono też na ślady mogące świadczyć o kanibaliźmie, choć nie jest to naukowo potwierdzone. Dyrektor Myrta wskazuje natomiast na inny ciekawy fakt – ten mianowicie, że pradawni mieszkańcy tych okolic doskonale znali się na medycynie. Dwie czaszki noszą bowiem ślady zagojonych ran po trepanacji. Ludzie ci przeżyli operacje, zmarli znacznie później. Być może pacjentów odurzano dymem z palonych liści konopi indyjskich, bowiem archeolodzy znaleźli w ziemi nasiona tej rośliny.

Czyli mamy niezbity dowód, że na naszych ziemiach, na 3500 lat pne używano konopi i to nie jakiejś tam samosiejki, ale dobrze nam znanej Indiki, bardzo podobnej do tej, którą pali pani, którą pali pan. Warto też zauważyć, że naukowcy wypowiadający się na temat znalezisk archeologicznych w 2009 r. zdawali się nie dostrzegać leczniczych właściwości konopi, a i tak przypisali im medyczną funkcję. “Być może pacjentów odurzano dymem z palonych liści konopi indyjskich…” – w świetle tego, co wiemy dzisiaj o dobroczynnych dla organizmu właściwościach konopi, wygląda na to, że megalityczni znachorzy znali się lepiej na zdrowiu człowieka, niż polscy naukowcy sprzed niemalże dekady.

Wg zgodnych ustaleń uznanych w świecie archeogenetyków – m.in. Petera Underchilla, Mortena Allentofta – wiemy, że istnieje kontynuacja zaludnienia na ziemiach polskich sięgająca 6 tysięcy lat wstecz. Podobnymi wnioskami zaowocował także kongres genetyków rosyjskich w 2013 r – a warto sobie uświadomić, że Rosjanie nie mają żadnego politycznego interesu w tym, by lokalizować kolebkę słowiańszczyzny w Polsce. A właśnie na takim stanowisku stoi współczesna nauka. Jednym z ważniejszych ośrodków, z których rozprzestrzeniała się nie tylko słowiańska, ale cała indoeuropejska cywilizacja (m.in. do Indii, Persji, Chin, na Bliski Wschód) mają być właśnie… Kujawy.

Nasi przodkowie żyli już na tych ziemiach, kiedy budowano te piramidy, a następnie leczono w nich ludzi konopiami indyjskimi, które – wszystko na to wskazuje – były z nami od zawsze. Pytanie… czy powinniśmy nazywać je indyjskimi?

Komentarze

Komentarze