Co te media, to my nawet nie… Naprawdę trudno nadążyć za tokiem rozumowania niektórych dziennikarzy i redaktorów lokalnych mediów. Zwłaszcza tych. Właśnie jakiś geniusz z Zielonej Góry zrobił z siebie głupka w kwestii marihuany, która jest jak wiadomo bardzo groźnym narkotykiem.

Podstawą dla tych wynurzeń, stały się doniesienia zielonogórskiego oddziału Gazety Wyborczej o zatrzymaniu 29-letniej zielonogórzanki, pod zarzutem posiadania dużej ilości narkotyków. Dziewczyna, trzeba przyznać, była całkiem nieźle zaopatrzona, o czym świadczy chociażby… 200 g amfetaminy. Co ciekawe, admin facebookowej strony o bardzo oryginalnym tytule: “Wiadomości Zielona Góra”, o białym proszku wypowiada się slangowo, niemalże czule, do wiadomości o posiadaniu przez nią ecstasy nie dodaje żadnych przymiotników, za to trawce przyczepia łatkę “niebezpiecznej”.
zielonogorskie lol
Co autor mógł mieć na myśli? Trudno orzec. W artykule Wyborczej nie pada tego typu stwierdzenie, nie ma też mowy, żeby to była syntetyczna, a więc naprawdę niebezpieczna “marihuana” (tylko, że to nie marihuana). Całość wygląda też bardzo nieporadnie od strony stylistycznej. Nie ma wszakże takiej kolokacji, jak “niebezpieczna marihuana”, a dodanie takiego dopełnienia wcale nie sprawia, że całość wypowiedzi cokolwiek zyskuje.

Na szczęście zawsze można liczyć na kumatych internautów, którzy nie pozostawili suchej nitki na tym bez wątpienia lamerskim profilu.
zielonagora lolNiestety takie sytuacje pokazują, jak daleka droga jeszcze przed nami.