Funkcjonariusze Morskiego Oddziału Straży Granicznej zabezpieczyli blisko 1,2 tony marihuany ukrytej w kontenerach przypływających z Tajlandii. To największe przejęcie tej formacji w ostatnich latach. Operacja była wymierzona w międzynarodową grupę przestępczą, jednak po raz kolejny nasuwa się pytanie, czy przy utrzymującym się popycie kolejne rekordowe konfiskaty rzeczywiście rozwiązują problem.
Straż Graniczna przejęła 1,2 tony marihuany
Funkcjonariusze Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku przejęli blisko 1200 kilogramów marihuany, której czarnorynkową wartość oszacowano na około 48 milionów złotych. Susz został ukryty w dwóch kontenerach transportowanych z Tajlandii do Hamburga, skąd trafiły do Polski. – czytamy na rządowym portalu gov.pl
Według służb była to największa operacja antynarkotykowa Straży Granicznej w ostatnich latach.
W konferencji prasowej udział wzięli minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, wiceszef MSWiA Czesław Mroczek, Komendant Główny Straży Granicznej gen. dyw. SG Robert Bagan oraz dowódca Morskiego Oddziału Straży Granicznej kontradm. SG Andrzej Prokopski.
– Mam zaszczyt i wielką przyjemność poinformować o historycznie największej w ostatnich latach akcji antynarkotykowej przeprowadzonej przez Straż Graniczną, konkretnie Morski Oddział Straży Granicznej. To przejęcie niemal 1200 kg marihuany to już czwarta odsłona walki z tym kartelem i zapewne nie ostatnia. W ciągu ostatnich czterech lat zatrzymano łącznie 25 osób, z których wiele usłyszało już zarzuty i trafiło do tymczasowego aresztu – powiedział minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
Międzynarodowa współpraca doprowadziła do zatrzymania ośmiu osób
Jak poinformowano, akcję przeprowadzono dzięki współpracy Straży Granicznej z Europolem, Eurojustem oraz niemieckimi służbami celnymi.
W pierwszym kontenerze funkcjonariusze znaleźli ponad 800 kilogramów marihuany, natomiast w drugim blisko 400 kilogramów.
Łącznie zatrzymano osiem osób. Sześć zostało tymczasowo aresztowanych na trzy miesiące, jedna objęta dozorem policji, a jedna została zwolniona po przesłuchaniu.
Trzy osoby usłyszały dodatkowo zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Śledztwo prowadzi Prokuratura Krajowa w Gdańsku i – jak podkreślają śledczy – sprawa ma charakter rozwojowy.
To kolejny etap rozbijania międzynarodowego kartelu
Przejęcie 1,2 tony marihuany nie jest odrębną sprawą. To kolejny etap śledztwa prowadzonego przeciwko grupie zajmującej się międzynarodowym przemytem narkotyków drogą morską.
– Jeden z liderów tej grupy został zatrzymany na terenie Ameryki Południowej i przetransportowany w ramach ekstradycji do Polski. Działania służb MSWiA oraz Straży Granicznej przynoszą wymierne efekty. Walka ze zorganizowaną przestępczością, w tym z przestępczością narkotykową, pozostaje jednym z priorytetów służb podległych resortowi spraw wewnętrznych – powiedział minister Marcin Kierwiński.
W ramach tej samej sprawy służby wcześniej zabezpieczyły między innymi:
- 2023 r. – 440 kg kokainy ukrytej w panelach podłogowych w porcie w Gdyni,
- 2024 r. – 44 litry płynnej kokainy przewożonej jako wino sangria na terenie Czech,
- 2025 r. – ponad 100 kg kokainy wyłowionej z dna Zatoki Gdańskiej oraz kolejne 23 kg zabezpieczone podczas zatrzymań w Gdyni.
Rekordowe liczby, ale czarny rynek nadal istnieje
Ministerstwo poinformowało również, że tylko w pierwszym półroczu 2026 roku Straż Graniczna zabezpieczyła blisko 2 tony różnych substancji, których wartość oszacowano na niemal 100 mln zł.
– Łącznie, w pierwszym półroczu tylko Straż Graniczna zabezpieczyła blisko 2 tony różnego rodzaju narkotyków o wartości niemal 100 milionów złotych. Gdy dodamy to do tego, co zabezpieczyła Policja, to jest blisko 90 ton zabezpieczonych tylko w tym roku. O takiej skali procederu tu mówimy. To są akcje wymierzone w zorganizowane grupy przestępcze działające na terenie już nie tylko Europy, ale całego świata – podkreślił szef MSWiA.
Od 2024 roku zarzuty w sprawach prowadzonych przez Straż Graniczną usłyszało 589 osób, a sama formacja przejęła w tym czasie blisko 2 tony marihuany i haszyszu.
Co zmieni się po tej spektakularnej akcji?
Rozbijanie zorganizowanych grup przestępczych i walka z międzynarodowymi kartelami to zupełnie inna kategoria działań niż ściganie osób posiadających niewielkie ilości marihuany na własny użytek. Tego typu operacje pokazują, że służby dysponują narzędziami do walki z rzeczywistą przestępczością zorganizowaną.
Jednocześnie kolejne rekordowe przejęcia nie zmieniają faktu, że popyt na marihuanę nie znika. Tam, gdzie legalny rynek nie istnieje, jego miejsce zajmuje czarny rynek, który bardzo szybko znajduje nowe kanały dostaw.
Trudno również nie zauważyć pewnego paradoksu. Polska i Unia Europejska nadal ścigają import marihuany – rośliny o udokumentowanych zastosowaniach medycznych i stosunkowo niskim poziomie szkodliwości społecznej – podczas gdy równolegle procedowane są rozwiązania ułatwiające import produktów rolnych z państw Mercosur. To dwie zupełnie różne kwestie, ale dla wielu obserwatorów stanowią przykład niespójności polityki dotyczącej tego, co można sprowadzać na europejski rynek, a czego nie.
Dopóki nie powstanie legalny, kontrolowany rynek dla dorosłych użytkowników, kolejne rekordy przejęć będą najprawdopodobniej pojawiały się regularnie, a miejsce jednej zatrzymanej grupy szybko zajmą następne.










