Łzy feniksa, czyli legenda o olejku RSO

People who use the cannabis oil are recommended to take one gram per day during the first two months of treatment, said Constance Finley on Sunday, April 21, 2013. Photo by Godofredo Vasquez

Fanom marihuany i jej leczniczych właściwości nie trzeba specjalnie przedstawiać olejków RSO. Wiadomo, że pomagają ludziom wyzdrowieć z wielu schorzeń oraz redukują związane z nimi powikłania. Ale nie wszystkim wiadomo, że są one znane ludzkości od czasów starożytnych i od tego czasu obrosły licznymi legendami, pod nazwą… “Łzy Feniksa”.

Olej RSO, czyli olej z marihuany to ekstrakt z kwiatów konopi, zawdzięcza swe miano Rickowi Simpsonowi (Rick Simpson Oil), który opracował metodę jego uzyskiwania i przywrócił go ludzkości. Przywrócił, a nie stworzył od nowa. To bardzo ważne, bo okazuje się, że olejek z konopi towarzyszył człowiekowi w czasach wręcz mitycznych. I że krążyły o nim legendy.

Najbardziej znaną pradawną nazwą olejku RSO są “Łzy Feniksa”. Feniks to jedna z legendarnych, baśniowych istot, mityczny ptak-symbol, bohater niezwykłych legend wielu kultur m.in. starożytnego Egiptu i Chin, w których zawsze odradza się z popiołów. Dzięki chrześcijaństwu, czerpiącemu też z kultur starożytnych z Egiptu poprzez antyczną Grecję i Rzym przeniknął do naszej cywilizacji.

Dlaczego olejek RSO nosi nazwę wywodzącą się ze starożytnej legendy? W przeszłości wierzono, że łzy Feniksa mają moc uzdrawiania i mogą leczyć ludzi śmiertelnie chorych. Legenda o Feniksie występuje na całym świecie w różnych formach, jednak to co łączy wszystkie z nich to Feniks jako symbol zdrowia, miłości i nieśmiertelności. Ten magiczny ptak żyje 500 lat, umiera i odradza ponownie. Feniks stanowi obraz wszechświata, który spala się i odradza ponownie.

Już Owidiusz pisał o nich, że są także kadzidłem, ale nazwa ta zaczęła być powszechnie wykorzystywana dopiero na fali popularności sagi o Harrym Potterze, co w żaden sposób nie umniejsza jej wiarygodności.

Łzy Feniksa były obecne także w polskich legendach. Oto jedna z nich, pochodząca z Wojsławic, wsi w województwie lubelskim.

Po długim błądzeniu znaleziono magiczny pień i otwarto eliksiry. Ale na mapie napisane było także, że jeden z nich jest trujący a drugi uzdrawiający. Jak dowiedzieć się który jest który? Mieszkańcy postanowili, ze wypróbują je na czarownicach, ponieważ wszycy mieli ich juz dość, bo bardzo dokuczały mieszkańcom. A trzeba dodać, że cudowne eliksiry się nigdy nie kończyły. Czarownice wypiły po kropli eliksiru. Te którym trafił się trujący zrobiły się brzydkie i bardzo pomarszczone i już nigdy nikomu nie dokuczały, a te, które wypiły prawdziwy leczniczy eliksir stały się naprawde mądre, pracowite i piękne i już nigdy w życiu nie zrobiły nic złego. Eliksir dano do wypicia chorym dzieciom, które natychmiast wyzdrowiały, oraz wszystkim chorym w królestwie. Od tego czasu już nikt nigdy nie chorował. Na magicznym pniu ukazało się także zwierciadło, w którym mieszkańcy zobaczyli braci, którzy wyruszyli w podróż w poszukiwaniu eliksiru. Mieszkańcy za pośrednictwem zwierciadła powiedzieli im, żeby wracali, ponieważ eliksir – łzy feniksa był ukryty na wyspie na środku jeziora.” Tutaj cała legenda.

Biorąc pod uwagę swoistą bajkowość tej opowieści, czy ten opis nie wydaje się Wam znajomy?

A oto co ma do powiedzenia o konopiach i olejkach sam Rick Simpson.

Komentarze

Komentarze