Cold start zimny start
Cold start - czyli dabbing nieco inaczej

Dziś pragniemy przedstawić wam historie stosunkowo nowego trendu w świecie związanym z dabbingiem, który rozpowszechniony został przez Bobby’ego Nuggz’a, a mowa tu o metodzie konsumpcji zwanej “Cold Start”, czyli zimnym starcie.

Bez wątpienia koncentraty są najnowocześniejszą metodą konsumpcji konopi, a jedną z najbardziej ekscytującą formą ich konsumpcji jest bez wątpienia zimny start (cold start) czyli forma dabbingu, która pozwala uwolnić głębię smaku.

Pojawienie się szklanych kopuł z kwarcowymi lub tytanowymi gwoździami było swojego czasu ogromnym hitem, potem liderzy na rynku, tacy jak Highly Educated rozpoczęli wojnę z tytanowymi gwoździami. Wreszcie na rynek wkroczył banger (specjalny cybuch do koncentratów) wykonany z kwarcu, a chwile później kierunkowa nasadka (carb cap).

Sposób konsumpcji, na którym skupiamy się w tym tekście wykonuje się właśnie z użyciem wspomnianego kwarcowego bangera i carb capa , które razem tworzą wręcz duet idealny. Dziś na rynku spotykamy nawet Cold Start Bangers, które dedykowane są do tej formy dabbingu.

Jak wykonać zimny start?

Koncepcja sama w sobie jest dość prosta. W tradycyjnej metodzie, dabbersi podgrzewają kwarcowy banger za pomocą palnika przez określony czas w celu uzyskania preferowanej temperatury, smaku i konsystencji pary. W przypadku zimnego startu, koncentrat jest już w bangerze z kierunkową nasadką na górze. Wszystko co musisz teraz zrobić, aby uzyskać koncentracje pary to lekko podgrzać banger końcówką płomienia palnika. Ostatni etap to wyczyszczenie bangera za pomocą wacików, np. Fat Headz

Skąd wziął się trend zimnego startu i jak stał się powszechny?

Można śmiało powiedzieć, że zjawisko zimnego startu zostało rozpowszechnione we wrześniu 2018 roku podczas Boston Freedom Rally. NowThis nakręcił film z dziennikarzem Pot Journalist Robertem „Bobby Nuggz” Divicenzo. Dziennikarz zaprezentował 3-minutowy samouczek na temat procesu zimnego startu.

Film ukazał się w Internecie kilka dni później i od tego czasu na portalu społecznościowym Facebook obejrzało go ponad 2 miliony osób.

Człowiek podąża za trendem

Podczas jednego z wywiadów Bobby zapytany został o to, jak zaczęła się ta cała przygoda z zimnymi startami.

Zasadniczo dla mnie zaczęło się to w moim starym mieszkaniu. Rok temu przyjaciel podarował mi banger z płaskim dnem” – powiedział Divicenzo.

Divicenzo przez 9 lat używał tradycyjnej metody podgrzewania. Wymagała ona więcej czasu, a nowa sztuczka oświeciła jego umysł. Niedługo później odkrył, że inni ludzie również znają tę technikę.

Pewnego razu włożyłem swój wosk do bangera i zacząłem go podgrzewać. Momentalnie zaczęło wrzeć, patrzyłem jak odparowuje, a następnie złapałem chmurę w płuco. Zastanawiałem się co właśnie się stało”. – wspomina Bobby

Jednak jak się okazało, Bobby nie był jedynym odkrywcom tej metody konsumpcji koncentratu. Na forach zawrzało od osób, które również próbowały, a nawet zaprzyjaźniło się z metodą “zimnych startów”. Wtedy właśnie Bobby porzucił swoją terminologię “reverse dabbingu” na rzecz “cold startów”, bo jak sam stwierdził – brzmi ona znacznie lepiej.

Nie wynalazłem tego, choć sam to odkryłem. Chciałem więc, żeby wszyscy poznali ten sposób. Rewolucji nie dokonałem, jednak nie zdawałem sobie sprawy, że film trafi do tak dużej grupy odbiorców.” – powiedział Bobby

Divicenzo uważa, że smak jest na równi z tradycyjnymi metodami dabbowania, ale nigdy nie zrobił bezpośredniego porównania. Wszystko za sprawą braku potrzeby stosowania starej metody.

A czy ty próbowałeś już zimnych startów? Podziel się z nami swoim doświadczeniem w grupie 710 Polska Team!

Komentarze

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ