W Polsce można pójść siedzieć za jointa, a co dopiero za 28 kg marihuany (właśnie taka ilość towaru przewija się w sprawie Bonusa RPK, oskarżonego m.in. o wprowadzenie do obrotu znacznych ilości konopnego suszu). W żaden sposób nie pochwalamy karania za jointa, jednak zauważamy pewną różnicę pomiędzy jednym a drugim. Jeden joint znaleziony przez policję, to zdecydowanie więcej marihuany niż wyimaginowane 28 kilo.

Sprawa Bonusa RPK ciągnie się od dwóch lat i jest dość ciekawa z punktu widzenia praw obywatelskich. Choć nie jesteśmy prawnikami, ani słynnymi raperami, to trudno nam przejść obok sprawy obojętnie, bo ten niebezpieczny precedens może dotyczyć kiedyś nas wszystkich.

Oto, co pisze o tym Popkiller.pl:

„Kary 5 lat i 2 miesięcy więzienia oraz 9 tys. zł grzywny i przepadku 450 tys. zł zarobionych na handlu narkotykami zażądał prokurator w procesie Oliviera R. znanego lepiej jako Bonus RPK” – czytamy w portalu tvp.info.

„Wszyscy oskarżeni odrzucali stawiane im zarzuty, a większość przekonywała, że nie zna nawet świadków. Tymczasem, przed sądem okazało się, że dużo o nich wiedzieli. I atakowali ich, tak jak jeden z oskarżonych w utworze „60-tka”” – mówił prokurator, cytując wersy wspomnianego utworu, wykonywanego przez Bonusa RPK, w którym pod adresem „skruszonych” padają m.in. takie słowa: „roz… się k…, jak najgorsza ch…”.

Mec. Adam Woźny, będący obrońcą Bonusa RPK zaznaczał przed sądem, że gdyby opierać się tylko na samych słowach „sześćdziesiątki”, a nie na dodatkowych, materialnych dowodach to taki „skruszony” mógłby bezkarnie np. pomawiać sędziów Sądu Rejonowego. Adwokat dodał również, że nagranie przez Bonusa utworu „60-tka” nie świadczy o tym, że on sam atakował Michała C. – „Przede wszystkim, ten utwór został nagrany przed zatrzymaniem mojego klienta. A ponadto to jest twórczość, jaka by nie była” – zapewniał.

Co jest najbardziej oburzające w przypadku Bonusa, to to, że prokuratura nie ma żadnych dowodów, prócz pomówienia i… tekstów z poszczególnych kawałków rapera. Ten fakt wzbudza liczne kontrowersje w środowisku hip-hopowym, w którym nie brakuje głosów poparcia dla oskarżonego, pochodzących z różnych stron rapowego światka.

Poniżej kilka wypowiedzi, również zebranych przez Popkiller.pl.

Tak o sytuacji Bonusa wypowiedział się Białas:

„Bonus padł ofiarą pomówienia, nie ma na niego żadnych dowodów a jakby tego było mało prokurator w poszukiwaniu ich sięga do jego twórczości! Idąc tym tropem też mogę dostać wyrok za wiszący manekin w klipie do ”Słupa”! Chore gówno! Nie bądźmy obojętni i pchajmy to dalej!”

Nie zabrakło kilka słów wsparcia od Kaena:

„Bonus RPK (Artysta Kombinator) jesteśmy z Tobą. Trzymaj się Bracie. Jesteś kochającym ojcem, dobrym Człowiekiem, który bezinteresownie pomaga innym, w szczególności tym najbardziej potrzebującym. Robisz bardzo dużo dobrego i zarażasz ludzi pozytywną energią.”

Artyści zrzeszeni w District AREA (m.in. Ero JWP, Kafar Dix37 i Polska Wersja) pokusili się o wspólne oświadczenie:

„Wyobraź sobie, że nagle, z dnia na dzień karzą zostawić Ci WSZYSTKO… rodzinę, przyjaciół, pracę, szkołę, pasję. Tylko dlatego, że ktoś sobie tak wymyślił. Wszystko na co pracowałeś, co kochałeś. Zamykają Ci w ciasnej celi na 5 lat, bo tak…

XXI wiek, demokratyczne państwo, środkowa Europa, nie Korea Północna czy Białoruś. To się dzieje tutaj, u nas w Polsce, pod naszym nosem, na naszych oczach. Człowiek zostaje sprowadzony do kolejnej liczby w statystyce osadzonych. Człowiek, który nie ma szans by się bronić. Wszystko z góry zostało zaplanowane, ustalone. Mowa tu o naszym koledze, człowieku, który razem z nami tworzy polską scenę hiphopową, Bonusie RPK pomówionym przez „skruszonych”, a więc ludzi, którzy robili to, o co dziś oskarżają wszystkich dokoła, zabierając Im wolność, by sami tej wolności mogli smakować. Jakim „człowiekiem” trzeba być, by zrobić to komukolwiek?

Nie myśl, że Ciebie to nie dotyczy tylko dlatego, że dziś nie figuruje tam Twoje nazwisko. Pomyśl o tym jak czułbyś się gdybyś z dnia na dzień miał zostawić młodszego brata, chorą Matkę, kobietę w ciąży czy przyjaciela, któremu obiecałeś pomóc…

Prokurator bez ŻADNYCH dowodów żąda dla Ciebie 5 lat pozbawienia wolności, co robisz? #MuremZaBonusem Artyści District AREA.”

O sprawie, wspierając Bonusa RPK, wypowiadali się także m.in. Diox i pisarz Jakub Żulczyk.

Baner Reklamowy


Warto wspomnieć też, że to nie pierwszy raz, kiedy któryś z raperów odpowiada przed sądem za historie przedstawione w ramach swojej twórczości. Przed kilkoma laty Małolat trafił za nawet za kratki, a jednym z obciążających go dowodów były wersy z jego wspólnej z Ajronem płyty, w których przyznał się on do dillowania.

Pomijając już chorą politykę konopną, której idiotyczność nie podlega żadnej dyskusji, są pewne plusy takiej sytuacji – może raperzy zaczną wreszcie liczyć się z tym, co wygadują? Jeśli się weźmie pod uwagę ogrom głupot i zmyślonych opowieści przewijających się w rapie, to – pół żartem, pół serio – dobre byłoby gdyby jakiś organ wziął powiedział czasem: sprawdzam, po czym wytargał za ucho jednego z drugim bajkopisarzy.


(źródło: Popkiller.pl / TVP.info)